Arrow
Arrow
Slider

Zostań mistrzem produktywności! cz. 6 – Sen


Ten artykuł możesz również odsłuchać:


Ile godzin śpisz w ciągu doby? Czy jest to sen przerywany czy nie? Czy długość snu może mieć wpływ na poziom twojej produktywności? Jak znaleźć odpowiedź?

Przyznam szczerze, że nie lubię takich tematów. Ponieważ na każdą odpowiedź znajdą się badania, które ją potwierdzą. W związku z tym, jeśli się bardzo postarasz, udowodnisz sobie naukowo (sic!), że wystarczą tobie 4 godziny snu lub że potrzebujesz spać 10 godzin w ciągu doby. I nie przekona cię żadna siła i nikt, żaden autorytet.

Na przykład portal www.medonet.pl podaje: „Powszechne przekonanie, że powinniśmy spać dziennie 8 godzin, zdaje się więc być nieprawdziwe, podkreślają autorzy pracy. Z dotychczasowych badań wynikało, że przesypianie więcej niż 7,5 i mniej niż 6,5 godziny na dobę wiąże się z większym ryzykiem zgonu. Były to jednak prace bazujące na subiektywnej ocenie długości snu przez uczestników badań. (…) W latach 1995-99 badania objęły 459 kobiet w wieku 50-81 lat. Raz w tygodniu panie wkładały na rękę aktygraf. W 2009 r. naukowcy sprawdzili stan zdrowia kobiet. Udało im się skompletować dane dla 444 z nich, z czego 86 już nie żyło. Zaskoczeniem było to, że – gdy długość snu została zmierzona obiektywnie – najlepsze przeżycie stwierdziliśmy w grupie przesypiającej od 5 do 6,5 godziny – komentuje prof. Kripke. Najmniejsze szanse na długie życie miały panie śpiące mniej niż 5 godzin, ale przesypianie ponad 6,5 godziny również było mniej korzystne.”(http://www.medonet.pl/zdrowie/wiadomosci,optymalna-dlugosc-snu-kluczem-do-dlugowiecznosci,artykul,1627911.html)

Z kolei www.focus.pl (http://www.focus.pl/artykul/ile-snu-potrzebujemy-sa-nowe-wytyczne) podaje, że „Amerykańska organizacja National Sleep Foundation oraz zespół 18 lekarzy, naukowców i badaczy przeanalizowali ponad 300 badań poświęconych snowi.  Na tej podstawie określono, jaka jest odpowiednia długość snu dla osób w poszczególnych grupach wiekowych: (…)
◦ Młodsze osoby dorosłe (18 – 25 lat): 7-9 godziny dziennie
◦ Dorośli (26 – 64): 7 – 9 godzin dziennie
◦ Osoby starsze (65 lat +) 7-8 godziny dziennie.”

Zapewne słyszałaś też o wielu osobach, które śpią po 4 godziny dziennie i mają się bardzo dobrze. I o śpiochach, którzy nie wyobrażają sobie wstawania wcześniej niż o godzinie 10. Ba! Słyszałam nawet o wyzwaniach organizowanych w internecie, które nakładają na uczestników obowiązek wstawania o czwartej rano (nad ranem? W nocy?).

Pewnie wiele z was wie, że aktualnie kończę pracę nad książką. Gdy podjęłam decyzję, że przestaję pisać tylko do szuflady i non omnis moriar – wydaję dzieło papierowe, obliczyłam konkretnie, ile czasu zajmuje mi napisanie jednej strony A4 tekstu w standardowych warunkach psychofizycznych (kiedy nie mam tzw. weny…), pomnożyłam przez ilość dni i ilość godzin, które mogę poświęcić na pracę (jednak dwójka małych dzieci wymaga ode mnie wiele).

Uzyskany wynik uświadomił mi, że potrzebuję więcej czasu. Skąd go wziąć? Najprostszym rozwiązaniem było wstawać wcześniej. Podjęłam więc decyzję: od jutra wstaję o 4 rano.

Poranek dzień kolejny. 4 rano. Wstaję. Siadam. Nie wiem, co się dzieje wokół mnie. Zdecydowanie mogłabym wtedy przeglądać Facebooka, gotować, prać i sprzątać, ale wysiłek intelektualny był niewskazany. Czas napisania jednej strony wydłużył się o 300%! W ciągu dnia byłam zmęczona i również działałam nieefektywnie – byłam w stanie zrobić zdecydowanie mniej niż zwykle.

Kilka dni próby uświadomiły mi, że w zasadzie cofam się, zamiast iść do przodu. Cel zaczął się oddalać. Musiałam podjąć szybkie działania, żeby udało mi się osiągnąć to, co sobie założyłam.

Zmieniłam system pracy. Wiem, że najbardziej aktywna umysłowo jestem w godzinach rannych, więc pracę nad książką przesunęłam na początkowe godziny mojej pracy. Wyspałam się porządnie. Spałam tyle, ile potrzebował mój organizm. Jeśli byłam rano zmęczona, wieczorem kładłam się spać wcześniej. Nie walczyłam o każdą kolejną minutę. Bo muszę… Bo bez tego biznes upadnie…

Odnalazłam swoją wewnętrzną równowagę. Posłuchałam swojego organizmu.

Dzięki temu tydzień przed terminem zrealizowałam mój cel.

Moja efektywność wzrosła, kiedy moim priorytetem stało się moje zdrowie w 3 wymiarach, o jakich pisałam już wcześniej.

Nie dam tobie konkretnego rozwiązania.

I wątpię, żeby ktokolwiek je miał.
Wsłuchaj się w siebie i w potrzeby swojego organizmu.
I próbuj.
Nowe opcje i nowe rozwiązania.


Przeczytaj pozostałe artykuły z cyklu ZOSTAŃ MISTRZEM PRODUKTYWNOŚCI!.


Jeśli chcesz czytać więcej podobnych artykułów, zapisz się na NEWSLETTER i obserwuj mój FANPAGE na Facebooku.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *