Arrow
Arrow
Slider

Rozsmakuj klientów w twojej marce! – Podsumowanie


Ten artykuł możesz również odsłuchać:


1. Czym jest inbound sales?

Sprzedaż przychodząca to nowoczesna metodologia sprzedaży, której głównym założeniem jest przyciągać klientów określoną wartością do twojej marki (produktu, usługi, firmy czy też osobistej). To technika idealna dla osób, które nie mają doświadczenia w sprzedaży, które prowadzą swój biznes w internecie lub w sieci kontaktują się z odbiorcami swojej marki. To sposób na polubienie sprzedaży dla tych, którzy nie chcieli mieć z nią nic wspólnego. Inbound sales nie wymaga wiele: jedynie gotowości do pomocy i dzielenia się wartościową wiedzą dla określonych grup odbiorców. Skupia się na rozwiązywaniu problemów i nawiązywaniu więzi. Działa, jak efekt śnieżnej kuli: im więcej pomagasz, im więcej publikujesz, im większą i cenniejszą ilością wiedzy się dzielisz, tym więcej osób do siebie czy też do swojej szeroko rozumianej marki przyciągasz.

2. Przyciągaj uwagę.

Zanim jednak klienci zaczną się do ciebie samoistnie garnąć, skup się na tym, w jaki sposób ich zainteresować, jak przyciągnąć ich uwagę, by chcieli odwiedzać twoje strony internetowej, twoje profile w mediach społecznościowych, by chcieli otwierać twoje wiadomości mailowe.
Potrzebujesz planu i kilku prostych taktyk, które sprawią, że ty i twoja marka będziecie postrzegani jako wartościowe, pomocne, korzystne źródła informacji oraz sposoby na rozwiązanie konkretnych problemów odbiorców.

  • Blogowanie: dostarczanie treści, optymalizacja na potrzeby wyszukiwarek (SEO),
  • Media społecznościowe: to już nie tylko miejsce do nawiązania lub podtrzymywania relacji; to również w ostatnim czasie rosnące w siłę narzędzie sprzedaży. Aktywność w mediach społecznościowych może kierować twoich odbiorców na stronę lub sklep internetowy, które tworzysz, na bloga lub w jakiekolwiek, konkretne miejsca, które chcesz, aby zobaczyli.
  • Strona internetowa: jeśli jeszcze jej nie masz, to koniecznie taką załóż! Nieważne, czy będzie to strona o charakterze internetowego portfolio, czy też sklep internetowy lub strona informacyjna o twojej firmie oraz produktach i usługach, jakie świadczysz – potrzebujesz miejsca w sieci, by dotrzeć do jeszcze większej ilości potencjalnych klientów, i tym samym zwiększyć sprzedaż.

3. Zamieniaj obserwatorów w klientów.

Kiedy twoje miejsce w sieci zaczyna przyciągać zainteresowanych, pora pomyśleć, w jaki sposób ich u siebie zatrzymać. Jak pozyskać dane kontaktowe, które będziesz mógł w późniejszych etapach wykorzystać w procesie sprzedaży? Jak sprawić, żeby osoby chciały zostawić tobie chociażby swój adres e-mail? Obecnie nie jest to takie proste. Im więcej osób w sieci dzieli się swoją wiedzą za darmo, tym więcej swojej wiedzy ty musisz udostępnić, żeby zainteresować osoby, które odwiedzają twoją stronę.

Pierwszym aspektem jest odpowiednia komunikacja, która dociera konkretnie do twojego odbiorcy. Nie, „wszyscy” nie są i nie będą twoimi klientami, chyba że sprzedajesz cukier lub papier toaletowy (chociaż i to niekoniecznie). Twój klient jest specyficzną jednostką, która ma swoje unikalne cechy, lubi konkretne rzeczy, spędza wolny czas w określony sposób i używa w swojej komunikacji typowych dla niego słów.

Jeśli mówi „czaisz bazę?”, to ty powinieneś odpowiedzieć: „Ta, kumam”.

Drugi aspekt to odpowiednia treść, którą udostępnisz za darmo jako nagrodę, rekompensatę lub podziękowanie za pozostawiony adres e-mail. Jest wiele form, które możesz dawać swoim odbiorcom: darmowe video, bezpłatna konsultacja, e-book, case study, planner, kalendarz, tapeta na pulpit. Jednym słowem: potrzebujesz newslettera, zapisu na formularz kontaktowy.

4. Sprzedawaj.

Kiedy osoby zapisują się na twój newsletter i pobierają np. e-book, który dla nich stworzyłeś, stają się tzw. lead’ami – kontaktami, którym możesz zacząć proponować swoją płatną ofertę.

Jeśli taka osoba skorzystała wcześniej z bezpłatnych treści na twojej stronie lub darmowego kursu on-line, który prowadziłeś, ma już pewne – miejmy nadzieję, że pozytywne – zdanie na twój temat, wie już, czy treści, którymi się dzielisz są dla niej wartościowe. To tak, jakbyś dostał ekspres do kawy do wypróbowania przed zakupem, bez żadnych konsekwencji. Tak, wyraziłeś zgodę marketingową (na przesyłanie informacji handlowych), by móc go przetestować, ale w świetle korzyści, jakie otrzymałeś, kilka otrzymanych maili w miesiącu ma niewielkie znaczenie. Miałeś kilka dni na próbowanie najlepszej kawy z ekspresu w swoim domu i teraz już wiesz, czy warto go kupić, czy nie odpowiada on twoim potrzebom.

Wiesz już, że potrzebujesz listy mailingowej. Korzystaj z niej. Korzystaj z niej po to, żeby mieć stały kontakt ze swoimi odbiorcami. Pamiętaj, że jeśli zrobisz jedną akcję, dzięki której pozyskasz dziesiątki czy setki kontaktów, by o nich zapomnieć, to po prostu nie będą oni o tobie pamiętali. Sam wykujesz sobie kiepską rzeczywistość. Raz na jakiś czas napisz chociaż krótką wiadomość do swoich subskrybentów, żeby wzmocnić świadomość twojej marki.

Prowadź też przynajmniej podstawowe analizy ruchu na twojej stronie internetowej oraz analizy zachowań twoich subskrybentów. Sprawdzaj, które treści lepiej do nich trafiają, które nie budzą zainteresowania ani tym bardziej zaangażowania, by móc stale doskonalić swoją komunikację i wprawiać w ruch tę zautomatyzowaną machinę sprzedażową.

5. Podsycaj zainteresowanie.

Myślisz, że sprzedałeś i tyle? Po sprawie? Zapisałeś, napisałeś, sprzedałeś i zapominasz? Nie do końca. Jeśli zależy tobie na długofalowych rezultatach i w zamyśle twoja marka ma działać dużo dłużej na rynku niż miesiąc, to powinieneś pamiętać nie tylko o każdym subskrybencie, ale przede wszystkim o każdym kliencie.

Podtrzymuj relacje, angażuj tych, którzy dokonali zakupu i mają pozytywne odczucia odnośnie twojej marki. Oni mogą polecać cię dalej lub w przyszłości mogą sami ponownie skorzystać z twoich usług. Możesz skorzystać z reklamy, z płatnych kampanii lub dalej robić, to co robisz najlepiej – pomagać i dzielić się swoją wiedzą, by budować zaangażowane grono orędowników twojej marki.

Każdy sposób jest dobry, jeśli jest zgodny z twoimi wartościami oraz celami, które sobie wyznaczasz.

I pamiętaj:

Działaj tak, żeby twoja marka zachwycała!


Koniecznie przeczytaj poprzednie artykuły z CYKLU.


Jeśli chcesz czytać więcej podobnych artykułów, zapisz się na NEWSLETTER i obserwuj mój FANPAGE na Facebooku.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *