Arrow
Arrow
Slider

Czym jest dress code i czy jeszcze istnieje?

czym jest dress code

Czy istnieje jeszcze dress code?

Artykuł powstał w wyniku dyskusji, która wywiązała się pod postem o tym samym tytule, opublikowanym na LinkedIn 22.02.2018 r. (link do posta)

Dress code, oczywiście, istnieje. Pytanie jest przewrotne, bo myśl, która za nim idzie również jest przewrotna.

Czym jest dress code?

Jest to zbiór zasad określających odpowiednie dopasowanie stroju do okazji. Dress code jest elementem savoir – vivre’u. I w wielu przypadkach jest rozpatrywany w kontekście reguł dobrego zachowania.

Dress code a savoir-vivre

Czy zakładając czarną bieliznę pod białą, elegancką bluzkę łamiemy zasady odpowiedniego zachowania? Nie. Ale ubierając się niestosownie (krótka spódniczka, głęboki dekolt) np. na pogrzeb już tak. Savoir – vivre powinien być punktem odniesienia, gdy zastanawiamy się czy trzymać się sztywnych ram dress code’u w sytuacjach, w których mamy do czynienia z trudnymi doświadczeniami, skrajnymi emocjami (np. rozpacz).

Pamiętajmy, że nasz ubiór może być oznaką szacunku dla drugiej osoby a są sytuacje, w których – zakładam, że będziemy zgodni – okazywanie braku szacunku jest niewskazane.

Dress code a ja wewnętrzne

Odwołuję się w tym miejscu do terminologii zastosowanej przeze mnie w książce „Marka osobista bez tajemnic. Przewodnik dla skutecznych menedżerów kariery”. Piszę w niej, że marka osobista jest zbudowana na dwóch fundamentach:

  • ja (wewnętrzne: core self, czyli wartości, osobowość, talenty, pasje, zainteresowania oraz skilled self, czyli umiejętności, wiedza, kwalifikacje) oraz
  • inni (ja zewnętrzne: jak jesteśmy postrzegani, jakie wrażenia wywołujemy, jak jesteśmy oceniani).

Jak rozpatrywać dress code w kontekście tego, kim jesteśmy, naszych wartości? Czy przyjęte normy ubioru powinny współgrać z naszą osobowością?

Po raz kolejny trudno udzielić jednoznaczną odpowiedź. D. Tarczyński w książce „Zrozumieć człowieka z wyglądu. Psychologia ubioru” pisze: „założone ubranie staje się po pewnym czasie symboliczną częścią wnętrza człowieka, częścią jego przestrzeni, czy także horyzontu wewnętrznego. Ubranie jest elementem wnętrza człowieka i reprezentuje go, ale i człowiek jest elementem ubrania i je reprezentuje.”(D. Tarczyński, „Zrozumieć człowieka z wyglądu. Psychologia ubioru”, str. 27) Choć dress code określa ramy, które w pewnych sytuacjach należy stosować, to daje również pole do ekspresji własnej indywidualności, np. poprzez dobór kolorów, krojów lub dodatków.

W tej samej książce czytamy dalej:

„Wydaje się, że noszenie ubrania wbrew własnym upodobaniom jest niezwykle trudne i prowadzi do dysharmonii psychicznej. Jeżeli ktoś na siłę pragnie manifestować cechy, których raczej nie posiada, łatwo to rozpoznać po ubiorze. Zwykle człowiek skupia swoją uwagę na poziomie świadomości, a więc tułowia, i tu może kontrolować swój styl. Jeżeli jednak styl jest sztucznie tworzony i narzucany sobie na siłę, to różne elementy ubioru nie będą ze sobą harmonizowały. Np. człowiek, który chce uchodzić za pewnego, solidnego i nieobciążonego żadnymi problemami, przerastającymi jego możliwości, może, aby dodać sobie powagi, nosić garnitur i ukryć za nim swoje nastroje i kłopoty, ale często zapomina o wypastowaniu butów, wypycha kieszenie marynarki mnóstwem niepotrzebnych przedmiotów, bądź dobiera niepasujące do reszty skarpety.” (D. Tarczyński, „Zrozumieć człowieka z wyglądu. Psychologia ubioru”, str. 27)

Balans

Wydaje się, że najlepszą odpowiedzią na pytanie, czy przyjęte normy ubioru powinny współgrać z naszą osobowością jest balans. Warto poszukiwać równowagi między zasadami, które nas ograniczają (a z całą pewnością ograniczają naszą wolność wyboru) a ekscentryzmem i szeroko zakrojonym indywidualizmem, który nierzadko może negatywnie wpłynąć na odbiór naszej osoby w różnych sytuacjach.

Żyjemy w społeczeństwie i jesteśmy bombardowani różnorodnymi ograniczeniami. Tak zostaliśmy wychowani. Do życia w społeczeństwie właśnie. I do przestrzegania zasad. Dopóki rodzice będą tłumaczyć dzieciom, co jest złe a co dobre, będzie istniał dress code i inne tego typu ograniczające normy. Bo tak został zaprogramowany nasz mózg.

Czy ubiór powinien współgrać z osobowością? Z całą pewnością powinien być wygodny. Niewygodne ubranie utrudnia funkcjonowanie. Ale czy to oznacza, że Kowalski pójdzie do pracy w krótkich spodenkach i koszulce bez ramion, bo tak mu po prostu wygodnie? No nie (chyba że pracuje w domu na kanapie). Warto poszukiwać indywidualnych rozwiązań.

Dress code a ja zewnętrzne

Jak sposób ubierania się wpływa na to, jak postrzegają nas inni?

Bardzo. Przemyślany strój (krój, kolory, tkaniny itp.) jest narzędziem budowania marki osobistej. Tworzy wrażenia. Sprawia, że jesteśmy zapamiętywani w określony sposób i kojarzeni z określonymi cechami.

Możemy mieć na to wpływ, a możemy pozostawić sprawy własnemu biegowi i czekać aż inni nas zdefiniują. Podobnie jak z marką osobistą: budujesz ją tak czy inaczej, niezależnie od tego czy nazwiesz ją wizerunkiem, marką i określisz siebie produktem do sprzedaży, czy też reputacją lub autorytetem. Wartościowanie twojej osoby i umieszczanie jej na osi ze skalą osobistych benchmarków odbiorców zachodzi czy tego chcesz, czy nie.

Warto pochylić się nad psychologią koloru, zastanowić się chociaż przez chwilę nad tym, co mówią o nas niewypastowane buty albo pognieciona koszula. Nie chodzi o to, żeby sztywno trzymać się ram tylko po to, by wykreować sztuczny wizerunek. Bardziej o autorefleksję na temat tego, czy jesteśmy w stanie pogodzić się z ewentualnymi konsekwencjami (nawet jeśli będą negatywne dla naszego wizerunku) i czy dokonywane przez nas wybory są spójne z celami, które chcemy osiągnąć, czy pomogą nam w ich realizacji a może raczej będą przeszkadzać?

Każdy z nas, ubierając się, musi mieć świadomość oczekiwań wpisanych w strój i przekaz, jaki poprzez niego nadaje innym. Posługując się goffmanowską metaforą teatru, każdy z nas jest aktorem i wychodząc na scenę, musi zadbać o adekwatność swojego kostiumu do roli. Fasada osobista oznacza środki wyrazu określonej roli społecznej – w silny sposób związane z samym wykonawcą oraz przemieszczające się z nim. Częścią fasady osobistej są powierzchowność oraz sposób bycia. Natura ludzka nakazuje nam dbać o naszą fasadę osobistą tak, by dobrze funkcjonować w społeczeństwie, jest ona elementem gry społecznej, w której intencjonalnie dążymy do wywołania wrażenia na innych. Jednak jak bardzo byśmy tego chcieli, wrażenie innych o nas jest czymś niezależnym i tylko w pewnym stopniu mamy nad tym kontrolę.” M. Stencel, „Sposób ubierania się – konformizm społeczny czy manifestacja tożsamości?”, link do artykułu).

Dress code a marka osobista

Jak już wspominałam wcześniej, strój (i generalnie wygląd zewnętrzny) jest narzędziem budowania marki osobistej. Możesz tego narzędzia używać świadomie, budując spójny z twoimi wartościami, osobowością wizerunek a możesz pozwolić społeczeństwu (lub odbiorcom) interpretować cię dowolnie.

Każdy kierunek, który wybierzesz, wpłynie na twoją markę osobistą:

  • unifikacja stroju, czyli pewne ujednolicenie, np. stosowanie jednego typu swetrów lub koszul, zawsze identycznej marynarki lub tego samego dodatku kolorystycznego, np. w formie poszetki;
  • ekscentryczny ubiór, czyli styl, który będzie uzewnętrzniał twoją artystyczną duszę, jaskrawe barwy, niecodzienne kroje, niespotykane dodatki;
  • chaos, czyli zupełny brak planu, wolność i swoboda 😉

Twój wygląd zewnętrzny, również w kwestii doboru garderoby, jest elementem identyfikacji wizualnej marki osobistej, którą możesz przeprowadzić świadomie lub nie i pozostawić ją poza swoją kontrolą.

Podsumowanie

Jako podsumowanie pozwolę sobie przytoczyć po raz kolejny fragment świetnego artykułu M. Stencel pt. „Sposób ubierania się – konformizm społeczny czy manifestacja tożsamości?”:

Można powiedzieć, że ubranie jest naszą drugą skórą, materiałową granicą między światem wewnętrznym i zewnętrznym, strefą intymną i społeczną zarazem – właśnie dlatego niesie w sobie tak wiele cennych informacji. Maska jest z jednej strony składnikiem struktury psychicznej, a z drugiej jest określonym rodzajem zachowania. Analizując ubranie jako powłokę, która oddziela od siebie dwa światy – zewnętrzny i wewnętrzny – trzeba pamiętać, iż nie jest to powłoka nieprzepuszczalna. Mimo tego, iż maskę utożsamia się głównie z zachowaniami konformistycznymi względem norm społeczno-kulturowych, przebija się przez nią także nasza indywidualność, nasze prawdziwe Ja. Co więcej, można powiedzieć, iż zadaniem każdego człowieka jest wzniesienie się ponad kulturowo-społeczne uwarunkowania i rozwinięcie swojej indywidualności.” (link do artykułu)


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *