Arrow
Arrow
Slider

Autentyczność


Autentyczność

Całość artykułu pt. “Autentyczność” dostępna jest w mojej książce Marka osobista bez tajemnic. Przewodnik dla skutecznych menedżerów kariery.
marka osobista książka

Ten artykuł możesz jednak odsłuchać w całości 🙂


Przeczytałam dzisiaj interesujący cytat:

„Zawsze bądź sobą, wyrażaj siebie, miej wiarę w siebie, nie poszukuj ludzi sukcesu po to, aby stać się kopią ich osobowości.”
Bruce Lee

Nie będę w tym stwierdzeniu oryginalna, ponieważ co krok podkreślam, jak ważne w procesie budowania swojej marki osobistej, jest bycie autentyczną, prawdziwą osobą. Jednak po raz kolejny dało mi to do myślenia, zmusiło do refleksji na temat konsekwencji bycia autentycznym oraz skutków bycia tylko marnym odbiciem innej osoby (np. autorytetu), zmusiło do rozmyślań na temat tego, jaką cenę ponoszę za bycie tą jedną jedyną właściwą i prawdziwą sobą, w przeciwieństwie do bycia osobą, którą inni chcą bym była, taką osobą, która najlepiej się sprzeda.

Uczestniczyłam kilka miesięcy temu w szkoleniu dotyczącym marketingu w mediach społecznościowych. Szkoleń było kilka, w tym momencie trudno mi powiedzieć, podczas którego zostały wypowiedziane słowa, które tak mocno zapisały się w mojej pamięci. Zapisałam sobie wszystkie porady, chociaż nie do końca byłam przekonana, że powinnam brać je sobie do serca.

Pamiętam te słowa, w których radzono mi skontrolować post poprzez pewien program, którego nazwy nie pamiętam, w celu uzyskania informacji na temat tego, czy komunikuję się z odbiorcami w zrozumiały dla nich sposób czy nie. Są badania, że osoby w mediach społecznościowych cenią sobie komunikację na określonym, niekoniecznie wysokim poziomie, taką, która dociera do ich niezaspokojonych podstawowych potrzeb poprzez proste emocjonalne sformułowania. W związku z tym, jeśli tworzę zdania wielokrotnie złożone, powinnam się poważnie zastanowić, czy ma sens, żebym w ten sposób pisała. Może powinnam pisać nie używając słów typu „implementacja” czy „komunikacja”? Może powinnam je zastąpić słowami: „gadać”, „fajny”, „kochać”, „uwielbiać”, dodać kilka przekleństw. I wreszcie, zgodnie z teorią, zacznę budować zasięgi (bo raczej nie markę osobistą).

Czytałam jakiś czas temu wspaniałą książkę o marce osobistej.

Książka znakomita, nieskażona wszędobylską obecnością w mediach społecznościowych. Jednak myśl, która rezonuje we mnie do dzisiaj była inna, prosta: autor miał problem z pisaniem prostych zdań Kiedy oddał książkę do wydawcy, ten zwrócił ją, zaznaczając na czerwono wszystkie zbyt trudne dla potencjalnego odbiorcy słowa. Twórca książkę poprawił, tzn. uprościł i upatrywał jako sukces to, że teraz wszyscy go rozumieją.

Z jednej strony rozumiem, że i w takim postępowaniu można dopatrywać się znamion sukcesu – w końcu nabył nową umiejętność, która z pewnością nie przyszła mu łatwo (wnoszę tak na podstawie mojego własnego doświadczenia). Z drugiej strony staram się zrozumieć, czy język swojej książki dostosował do swojej grupy docelowej (którą myślę, że można określić elitą), czy też…

Dalszy ciąg przeczytasz w książce Marka osobista bez tajemnic. Przewodnik dla skutecznych menedżerów kariery

 


Jeśli chcesz czytać więcej podobnych artykułów, zapisz się na NEWSLETTER i obserwuj mój FANPAGE na Facebooku.

2 thoughts on “Autentyczność”

  1. Moniko warto byc sobą inaczej inni nas nie kupią.
    Znam to z doświadczenia.
    Ja czasem powiem cos dosadnie, ale akurat moja grupa docelowa widzi w tym to, ze jestem konkretna.

    1. Mila, bardzo dziękuję za komentarz! Oczywiście, podzielam Twoje zdanie 🙂 Ja też nie chcę udawać kogoś, kim nie jestem. Jednak mimo wszystko czasami wątpliwości, czy nie nagiąć swoich zasad w celu osiągnięcia większej oglądalności czy “poczytności” 😉 Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *