Arrow
Arrow
Slider

20 nawyków, dzięki którym twoje życie zacznie zmieniać się na lepsze Cz. 1


Ten artykuł możesz również odsłuchać:


Siła prostych nawyków jest nieoceniona.

Przeczytaj, jakie czynności pomagają mi każdego dnia być zorganizowaną, zorientowaną na cel i skuteczną w działaniu:


1. Planuj

Znasz to uczucie, kiedy w ciągu dnia rozkładasz ręce w uczuciu bezradności i myślisz: „Za dużo tego, nie dam rady wszystkiego zrobić”? Ja znam. Ogrom obowiązków przytłacza, już nawet nie pamiętasz, co miałaś zrobić dzisiaj. Zastanawiasz się, co będzie, kiedy przełożysz dzisiejsze zadania na jutro, to powoduje w tobie jeszcze większą frustrację, zdenerwowanie. Czujesz, że zaraz rzucisz to wszystko, wyznaczone cele, cofniesz się do punktu, w którym zaczęłaś.

Był taki okres w moim życiu, kiedy eweidentnie nie potrafiłam sobie poradzić z zadaniami do wykonania (najwyraźniej nie wiedziałam wtedy, co mnie czeka, kiedy zostanę matką…). Pytałam wtedy sama siebie, gdzie tkwi problem, co takiego robię źle, co mogłabym zmienić?

„Plany są niczym; planowanie jest wszystkim” (Dwight D. Eisenhower)

– kiedy to usłyszałam, zrozumiałam, że pomijam jeden niezwykle istotny element.

Nie chodzi tylko o to, żeby mieć wizję końca, mieć marzenia – chodzi przede wszystkim o to, żeby zaplanować drogę do ich osiągnięcia. Zaplanować cele długoterminowe oraz krótkoterminowe, planować zadania do zrobienia w bieżącym i przyszłym tygodniu oraz wyznaczać sobie czynności do wykonania każdego dnia.

Dopiero gdy zaczęłam określać swoje cele i zadania, zaczęłam dostrzegać pierwsze efekty mojej pracy: robiłam to, co trzeba, ograniczyłam zbędne czynności, wzrosła efektywność moich działań i powoli zaczęłam zbliżać się do moich celów.

Zaplanuj swoje życie, a zobaczysz, że jesteś gotowa na wszystko.

2. Zmień siebie, zanim zaczniesz zmieniać innych

Piszę dla ciebie ten artykuł po wysłuchaniu ekscytującego nagrania T. Harva Ekera „Zero to MultiMillionaire Class”. Mówca jest zapewne znany dla wielu z Was. Chociaż w tym temacie zwykle przytaczam przykład S. Covey’a, to tym razem będzie inaczej.

Historia T. Harva Ekera jest imponująca. Jest to człowiek, który zbudował swoje bogactwo od zera. W dodatku zbudował bogactwo na poziomie, który w zasadzie nie mieści się w mojej głowie. Podczas lekcji, której wysłuchałam opowiadał o swojej niełatwej drodze. W pewnym momencie swojego życia był bankrutem z dorobkiem kilkunastu nieudanych przedsięwzięć. Zadał sobie wtedy pytanie: o co w tym wszystkim chodzi? Inni zarabiają bardzo duże pieniądze w tym samym biznesie, w którym on wszystko traci. Odpowiedź okazała się z jednej strony prosta, a z drugiej bardzo trudna:

Ty jesteś problemem.
Ja jestem problemem.

Ta prawda otworzyła mi oczy na wiele dotychczasowych problemów: w relacjach, w życiu prywatnym i zawodowym. Zapytaj siebie, czy wymagając od dziecka, sama jesteś dla niego wzorem, czy wymagając określonych postaw od męża, wymagasz również tego samego od siebie?

Spróbuj zacząć dawać więcej od siebie, bezinteresownie i szczerze. Spróbuj wymagać najpierw od siebie samej, a dopiero później od innych.

Bądź wzorem do naśladowania, bądź ostoją wartości. Pogódź się z tym, że nie wszystko i wszystkich uda ci się zmienić. Zrozum, że twoja droga do szczęśliwego życia wiedzie poprzez zmiany, których dokonasz w samej sobie.

3. Myśl pozytywnie o sobie i o innych

Uczmy się eliminować negatywne emocje z naszego życia.

Skupiajmy się na pozytywnych emocjach.

Czy człowiek pełen nienawiści, zniechęcenia, zazdrości może być szczęśliwy? Czy osoba, która stale krytykuje wszystkie swoje działania, dokonania a nawet sukcesy może odczuwać prawdziwe szczęście i satysfakcję w życiu?

Dobrze zapamiętałam emocje, które towarzyszyły mi, kiedy po raz pierwszy podjęłam próbę odpowiedzi na pytanie: „Za co jestem wdzięczna?”. Okazało się, że widziałam moje życie na czarno, podczas gdy rzeczywiście były to inne barwy – kolorowe. W dodatku zdałam sobie sprawę z tego, że podobnie postrzegają mnie inni – moje emocje emanowały ze mnie i odciskały piętno na moim wizerunku, na sposobie, w jaki postrzegają mnie inne osoby. Tamtego dnia nie odpowiedziałam na to pytanie. Następnego ranka podjęłam kolejną próbę. Otworzyłam oczy. Moje życie nabrało barw. Mój potencjał stosownych rozmiarów. Postanowiłam myśleć o sobie tylko pozytywnie, wyłuskać z mojej osobowości same dobre cechy.

Świadomość tego, co jest w tobie dobre oraz pozytywne postrzeganie własnej osoby, umożliwiają odczuwanie w życiu zadowolenia, satysfakcji, a co za tym idzie również szczęścia. Myśl pozytywnie również o innych.

Pozwól, by twoim życiem rządziły pozytywne, dobre emocje, które wykiełkują i zaowocują szczęściem.

4. Panuj nad emocjami

Z poprzedniego punktu, którego tematem było pozytywne myślenie, wiesz już jak istotne są emocje w naszym życiu. Odczuwanie negatywnych emocji, choć w pewnym stopniu od nas niezależne, przesłania naszą osobowość ciężkimi burzowymi chmurami. Łatwo wtedy doświadczyć na sobie efektu samonakręcającej się spirali: jeszcze wczoraj zmagałam się tylko z jednym problemem, dzisiaj już nie potrafię znaleźć we mnie i w otoczeniu nic pozytywnego.

Wiesz już, jak dbanie o pozytywne nastawienie jest istotne dla twojej zdrowej kondycji psychicznej, ale co zrobić, kiedy ktoś ewidentnie usiłuje nas rozzłościć, podłożyć tzw. świnię, szepcze za plecami. Odpowiedź już wyartykułowałam:

Panuj nad emocjami!

Weź głęboki oddech, policz do dziesięciu, prześpij się z własnymi myślami. Pośpiech jest złym doradcą. S. Covey w jednej z moich ulubionych książek z dziedziny rozwoju osobistego „7 nawyków skutecznego działania” stwierdza, że inni mogą nas zranić tylko i wyłącznie w takim stopniu, w jakim im na to pozwolimy. Dlatego czekaj. Przemyśl reakcję. Po dłuższym zastanowieniu może się okazać, że kłopotliwa „sprawa” nie ma jednak dla ciebie tak wielkiego znaczenia. Gdy jednak dojdziesz do wniosku, że konfrontacja jest konieczna, bądź asertywna!

Asertywność ma głębokie znaczenie, choć wielu z nas postrzega ją dosyć płytko. To nie tylko umiejętność mówienia „nie” wtedy, kiedy nam się tak podoba. To umiejętność prowadzenia rozmowy w kulturalny, grzeczny sposób, z szacunkiem dla rozmówcy, w której komunikujemy własne zdanie.

Podsumowując:

zachowaj spokój, zachowaj własne wartości, podejmuj przemyślane rozsądne decyzje.

5. Świętuj małe sukcesy !

Być może masz już wyznaczone cele, a może dopiero je sobie wyznaczasz lub uczysz się to robić. Wspaniale! Gratuluję ci! Wszystko to świadczy o tobie – świadczy o tym, że obecny stan być może jest dla ciebie w pewnym stopniu satysfakcjonujący, ale niewystarczający, chcesz się rozwijać, chcesz czegoś więcej od siebie i od życia.

Kiedy już zobaczysz, ile jest w tobie dobrego, kiedy dostrzeżesz swoje, nawet najmniejsze sukcesy, zacznij świętować. Świętuj, kiedy zdasz egzamin, świętuj, kiedy zmieniasz pracę, świętuj, kiedy tracisz pracę (bo stoisz przed nowymi wyzwania, bo uwolniłaś się od znienawidzonego szefa), świętuj nabycie nowej umiejętności. Ciesz się życiem, tym co w nim robisz, co dokonujesz każdego dnia!

Moją pasją jest grywalizacja – zastosowanie mechanizmu gier w różnych dziedzinach, m.in. w biznesie. Postrzeganie pewnego obszaru rzeczywistości jako gry wyzwala w jej uczestnikach niesamowite pokłady motywacji. Dlatego proponuję tobie, byś zagrała w swoją grę. Wyznaczaj sobie kolejne etapy. Nagradzaj się, kiedy wejdziesz na wyższy poziom. Skaluj proces nagradzania. Drobne sukcesy to drobne nagrody, duże sukcesy to duże nagrody. Stawiaj sobie wyzwania i zapraszaj innych, by w nich uczestniczyli. Jeśli nie chcesz tego robić, rywalizuj ze sobą – ścigaj się ze swoim własnym „ja” z przeszłości. I świętuj, doceniaj siebie i swoje dokonania.

Żyj tak, aby finał twojej gry przerósł twoje oczekiwania!

6. Bądź blisko osób, które cię uskrzydlają

Zadaj sobie teraz pytanie, czy osoby, z którymi przebywasz motywują cię do osiągania sukcesów. Czy twoi „przyjaciele” potrafią docenić twoje dokonania? Czy rozumieją twoje marzenia i ułatwiają tobie ich realizację?

Relacje są niezwykle istotne. Tkwiąc w toksycznej relacji, sami na własne życzenie podcinamy sobie skrzydła. Oczywiście, zgadzam się, że jeśli ma ona dla nas istotne znaczenie, należy przede wszystkim dążyć do jej naprawienia. Oczywiście, nie wszystkie negatywne związki (między-ludzkie) można z życia wyeliminować, a także niejednokrotnie jest to zadanie niezwykle trudne. Są jednak sposoby, by wydostać się z tej matni. Z sieci ciągnących ciebie w dół relacji. Możesz systematycznie ograniczać kontakty, możesz zerwać je zupełnie, możesz asertywnie przekazać osobom, które mają na ciebie ewidentnie zły wpływ, w jaki sposób ich zachowanie oddziałuje na ciebie. Niektórzy bowiem nie zdają sobie sprawy z krzywdy, jaką wyrządzają.

Mówią, że prawdziwy przyjaciel to osoba, która powie tobie szczerą prawdę. Tylko czy ty rzeczywiście chcesz tą prawdę usłyszeć? Może ona za bardzo boli? Ważne, aby nie pozostawiać takich kwestii niedorozumianych. Chcemy budować i dbać o potencjalnie dobre relacje. Starajmy się zrozumieć innych i dbajmy o to, by oni rozumieli nas.

A gdy już dostrzeżesz w swoim otoczeniu tą jedną perełkę, która sprawi, że zaślnisz światłem odzwierciedlającym twój potencjał, bądź blisko niej, dbaj o nią i nie pozwól jej odejść.

7. Odważ się marzyć

Czy masz marzenia?

Jeśli to pytanie wydało się tobie oczywiste, to wspaniale! Jednak jest wśród nas wiele takich osób, które pod naporem przytłaczających nas zadań codzienności, zapominają o swoich celach, przestają wierzyć w siebie i w to, że jeszcze mogą w życiu wiele osiągnąć.

Według mnie marzenia nie są proste. Kiedy byłaś dzieckiem, na pewno miałaś ich wiele. Marzyłaś o locie na księżyc, o królewiczu z bajki czy o kucyku. Jednak kiedy dorosłaś, zaczęłaś myśleć, zaczęłaś się zastanawiać – co będzie, kiedy to osiągnę? Co będzie, kiedy tego nie osiągnę? Mózg zadziałał: twoje marzenia były nieosiągalne, nierzeczywiste. „Nigdy nie polecę na księżyc” – powiedziałaś sobie. I marzenia umarły. Później przyszło życie: szare, przytłaczające codziennością, rutyną obowiązków, zaczęłaś żyć z dnia na dzień. I marzenia pogrzebałaś głęboko w ziemi.

Pewnie nawet się nad tym nie zastanawiałaś aż do teraz. Do tego „teraz”, w którym ktoś powiedział tobie, że tak naprawdę nie masz marzeń, że do niczego w życiu nie dojdziesz, że zamknęłaś się w jednej czy dwóch rolach i nie zamierzasz wychodzić. Jak ślimak ze skorupki. Czy on w niej jeszcze jest? A może już w ogóle od dawna go tam nie ma – to nie jest „prawdziwy” on.

Nie pozwól się zaszufladkować.

Marzenia są po to, żeby je spełniać. I ty je spełnisz.

Odważ się marzyć, spójrz na świat oczyma dziecka. Pomyśl, jak piękne byłoby twoje życie, gdybyś osiągnęła choć jedno z twoich marzeń! Poczuj szczęście, które wypełni cię, gdy zrealizujesz swoje marzenia! Strachu nie ma. Jest ekscytacja, podniecenie, niecierpliwe oczekiwanie na to, co przyniesie tobie jutro.


8. Naucz się dyscypliny

Wiele się mówi obecnie o nawykach bogatych ludzi. Jak zostać milionerem, czy nawet multi, multi, multi, multimilionerem. Wiesz dobrze, że ja tobie w tej kwestii nie doradzę. Są inne autorytety bardziej kompetentne w tym temacie. Jednak są wartości, które są tak samo ważne niezależnie od tego czy chcesz być bogaty, czy „tylko” dobrze sytuowany.

Dyscyplina.

Nie, nie będę kolejną osobą, która powie: „Wstawaj o czwartej rano” (zmiana nawyku, który niejednokrotnie zakorzeniony został już w okresie dzieciństwa nie jest prosta, przebiega długo a nawet czasami boleśnie). Zachowajmy więc zdrowy rozsądek w swoich poczynaniach. Jednak bądźmy zdyscyplinowane. Do tego, by wykonać w danym dniu wszystkie lub większość zadań, które sobie założyłyśmy. Do tego, by zrobić to w określonej kolejności – najpierw trudne, które zajmują nam najwięcej czasu, dopiero później proste i przyjemne. Jeśli wiemy, że prawdopodobieństwo osiągniecia pozytywnych rezultatów w określonym obszarze wzrośnie, jeśli działania będziemy wykonywać regularnie – zdyscyplinujmy się do tego, by to robić.
Oczywiście, sama dyscyplina nie zagwarantuje tobie osiągnięcia sukcesu. Liczy się wiele czynników. Natomiast na pewno w dużym stopniu wzrosną twoje szanse.

Z dyscypliną łatwo przejdziesz od celów do ich realizacji.

9. Działaj! Systematycznie i konsekwentnie

Robimy wszystko, żeby nic nie robić. Staw temu czoła. Nie jesteś z tym problemem jedyna. Każdego dnia szukasz wymówek. Bo jeszcze kawka, zanim przystąpię do pracy, bo jeszcze zajrzę co na Facebook’u… Każdy tak ma.

I to nie jest wcale tak, że nam się nie chce. Absolutnie nie! Bardzo nam się chce. Mamy wyznaczone cele, podcele, cele nadrzędne, działania do ich wykonania na każdym etapie, do przebiegnięcia mamy miliony kilometrów. Widzimy to trofeum na mecie, te oklaski, owacje na stojąco! A jednak nie robimy! A tak bardzo się chce!

Moim zdaniem to nie poziom motywacji jest tutaj problemem. Motywację masz dużą. Widzisz w swojej głowie te wszystkie rezultaty, każdego dnia wizualizujesz efekty swojej ciężkiej pracy. Problem tkwi w tym, że się boisz. Boisz się zmiany. Co będzie, jak mi się uda? Boisz się sukcesu i jego konsekwencji. Boisz się ścieżki, którą podążysz i wyzwań, jakie cię na niej czekają. Wiesz dobrze, że jak zrobisz kilka kroków, to już później musisz robić kolejne. Nie chcesz „musieć”. Chcesz wolności. Wolności wyboru między rygorem i dyscypliną a spontanicznością. Chcesz od czasu do czasu chodzić z głową w chmurach, zapomnieć o celach, zadaniach, raportach, wynikach, rezultatach, tabelkach. Chcesz być człowiekiem.

Każdy się boi. Ja też się boję. Tylko głupi się nie boi – tak mówią. Ja myślę, że i on odczuwa strach. Jednak kiedy zaczniesz działać, kiedy zaczniesz stawiać systematycznie małe kroki, jeden po drugim – drobne, proste do realizacji cele, zobaczysz, że skala działania minimalizuje uczucie lęku i niepokoju.

Po prostu rób! Powstrzymujesz się tylko ty sama! Zejdź sobie z drogi do szczęścia!

Stań obok i popatrz, jak stajesz się bardziej zadowolona z życia, jak zaczynasz odczuwać coraz więcej satysfakcji ze swoich własnych wyborów.


10. Dbaj o zdrowie

Jest kilka czynników, które mają wpływ na naszą efektywność.

Po pierwsze: zdrowy sen. Wysypiaj się. Wiem, że masz wiele spraw na głowie, nie możesz się wcześniej położyć, bo jest jeszcze tyle rzeczy do zrobienia. Staraj się wysypiać. Skutki tego, jak traktujesz swoje ciało teraz, będziesz odczuwała do końca swojego życia.

Po drugie: zdrowe odżywianie. Zdrowa dieta poprawia samopoczucie, stymuluje układ odpornościowy. Zwracajmy uwagę na jakość produktów, jakie spożywamy, czytajmy etykiety. Dokonujmy świadomych wyborów. Jedzmy dużo warzyw i owoców, pijmy dużo wody mineralnej, a w krótkim czasie zobaczymy efekty.

Po trzecie: zdrowy ruch. Aktywność fizyczna jest jednym z filarów zdrowia. Forma dowolna. Najważniejsze byś codziennie znalazła chociaż kilkanaście minut na wysiłek fizyczny. Najlepiej, byś przebywała w tym czasie na świeżym powietrzu. Dotleniaj swój organizm.


Przed chwilą poznałaś 10 pierwszych nawyków, które według mnie znacznie zwiększają szanse osiągnięcia sukcesu.

W kolejnej części przeczytasz m.in. o niezwykle ważnej kwestii zarządzania finansami czy zarządzania sobą w czasie. Jeśli chcesz wiedzieć, kiedy ukaże się kolejny artykuł, OBSERWUJ moją stronę i polub mój FANPAGE na Facebooku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *