Arrow
Arrow
Slider

Marka osobista – SUPERPROJEKT TY

marka osobista ty

Marka osobista – SUPERPROJEKT TY


Ten artykuł możesz również odsłuchać:


Marka osobista to nieustający w samodoskonaleniu SUPERPROJEKT.

“Marka osobista – SUPERPROJEKT TY” – udziela mi się terminologia.

Ale przynajmniej nie udaję, że to ja ją wymyśliłam.

Wciąż wracam do pewnej książki. Myślę o niej „książeczka” lecz kiedy ją czytam ten i kolejny raz, kiedy nie mogę przestać się zachwycać grą słów autora i niezwykłą trafnością ich doboru, mówię o niej głośno: „księga”.

„The brand you50: fifty ways to transform yourself from an „employee” into a brand that shouts distinction, commitment, and passion” Toma Petersa to publikacja o formacie mniejszym niż zeszyt, jednak o treści tak cennej jak dzieła trzymane pod kluczem w Bibliotece Narodowej.

Tom Peters „to takie moje GURU” (guru z charakterystycznym tylnojęzykowym „g”, które wypowiedzieć potrafi chyba tylko Kasia Nosowska; kto słuchał koncertu Unplugged ten zna, wie i dobrze rozumie), dlatego też na jego słowach oprę ten artykuł.

Marka osobista ciągle się uczy.

Na kartach wspomnianej przeze mnie książki padają słowa, które powinny stanowić kilkudziesięciopunktowy „dekalog” każdej marki osobistej, m.in. te: „BrandYou/Me Inc. requires a rich portfolio of attributes and skills”.

Marka TY wymaga bogatego portfolio cech i kompetencji.

Gdzieś ostatnio przeczytałam, że w momencie gdy człowiek przestaje się uczyć, zaczyna umierać. Zaczyna umierać w sobie. To dość mocne słowa. Marka osobista bardzo łatwo może popaść w pułapkę samouwielbienia czy też samozachwytu. Tym bardziej w czasach, gdy wymaga się od niej emanowania swoim wizerunkiem, upublicznienia sporej części swojego życia.

Marka osobista wykłada na stół swoje karty. Tyle że pozwala je innym oglądać. Inni mogą trzymać swoje karty wciąż w ukryciu.

Niejednokrotnie miałam już dość swojej twarzy. Ona jest po prostu wszędzie. I wszyscy mogą ją oglądać. Jednak wiem, że robię to w sposób, który sama zaplanowałam i to ja wyznaczam granice tego internetowego obnażenia. To mój SUPERPROJEKT a obecność w sieci jest tylko jednym z jego elementów.

Absolutnie nie najważniejszym!

Co nim jest? Z jednej strony wartość, z drugiej – ustawiczny rozwój.

Zadaj sobie 2 pytania:

1. W jaki sposób możesz dawać swoim odbiorcom wartość na minimum tym samym poziomie?

2. W jaki sposób możesz dawać im jeszcze większą wartość?

W odpowiedzi uzyskasz 2 zestawy konkretnych działań. Jeden z nich pomoże Tobie utrzymać poziom. Nie będzie lepiej ani gorzej. Będzie akurat i w sam raz. Będą to w większości działania operacyjne: bieżąca obróbka spraw, czynności administracyjne, zaspokajanie podstawowych potrzeb Twoich oraz Twoich odbiorców/ klientów/ pracodawców itp. Z drugiej strony lub innymi słowy będą to działania reakcyjne: ukierunkowane na reagowanie na sytuacje życia codziennego.

W odpowiedzi na drugie pytanie uzyskasz działania, które wpływają bezpośrednio na Twój rozwój. To działania strategiczne, którymi wyznaczasz i realizujesz swoje cele. Oraz działania proaktywne, które wymagają od Ciebie podjęcia inicjatywy. Realizowanie tych aktywności sprawi, że będziesz coraz silniejszą marką osobistą, bo będziesz rozwijać swoje zasoby intelektualne.

„Nie ma nic bardziej strategicznego niż rozwój kompetencji, produktywności i innowacyjności (…)” (tłum. autorki) – takie słowa możemy przeczytać w publikacji Andrew Mayo pt. „Creating a Learning and Development Strategy”. A dlaczego? Ponieważ kapitał intelektualny jest dobrem niematerialnym, którego nikt nie może nas pozbawić.

To nie zabawka, którą zabierzesz dziecku, kiedy źle się zachowuje. To nie dom, który zajmie bank, kiedy zalegasz z kredytem.

Wiedza, umiejętności, kwalifikacje to atrybuty marki osobistej, które stanowią o jej wartości.

Dlatego nie wystarczy tylko biernie być, wykonywać podstawowe czynności, o których mówią wszyscy, że są kluczowe dla każdej marki osobistej (np. regularne publikacje w mediach społecznościowych, własna strona internetowa). Trzeba również mieć… wiedzę i odpowiednie kompetencje oraz je rozwijać po to, by brzydko mówiąc, nie ciągnąć się w ogonie wyścigu.

Kilka akapitów wcześniej wspomniałam o dwóch z mojego punktu widzenia najbardziej istotnych elementach budowania marki osobistej: wartościach oraz rozwoju kompetencji.

I nie chcę rozstrzygać, co jest ważniejsze. Podam tylko cytat, którego autorem jest Richard Boyatsis z Case Western University: „Competencies without values is like sex without love” (Kompetencje bez wartości są jak seks bez miłości).

A Ty jak uważasz?

Co jest naprawdę ważne w SUPERPROJEKCIE TY?


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *