Arrow
Arrow
Slider

Droga do celu


Droga do celu

Artykuł możesz przeczytać w całości w książce Marka osobista bez tajemnic. Przewodnik dla skutecznych menedżerów kariery.

marka osobista książka

Ten artykuł możesz jednak w całości odsłuchać:


Przyszła mi na myśl pewnego rodzaju analogia.

Po nitce do… celu. Staram się każdy problem rozpatrywać wielopłaszczyznowo i długo zastanawiałam się, czy rzeczywiście porównanie długiej ścieżki realizacji celu do nitki prowadzącej do kłębka jest właściwe. Może bardziej odpowiednim byłoby odwrócenie omawianej czynności: od kłębka do nitki? Poza tym czy rzeczywiście droga do celu przebiega tak, jak wskazuję w tytule – po nitce? Względnie prosto? I tu pojawia się kolejny problem. Nić ma to do siebie, że lubi się poplątać.

Czy zatem kierunkiem naszego działania możemy w jakimś stopniu zminimalizować ryzyko wystąpienia trudności?

Idąc drogą od nitki do kłębka (zwijając kłębek) z całą pewnością napotkamy supły, węzły i tym podobne przeszkody; podążając w odwrotną stronę (rozwijając) przeszkodą będą tylko błędy fabryczne (względnie od nas niezależne). Zwijając i rozwijając nici uświadamiamy sobie, jak złożony jest proces wyznaczania i realizacji celów. Widzimy problemy, które z całą pewnością wystąpią, a my będziemy musieli sobie z nimi poradzić.

Zacznijmy jednak od podstaw.

Czym jest cel?

Najprostsza definicja zawarta w „Słowniku języka polskiego” PWN mówi, że cel to „to, do czego się dąży” (http://sjp.pwn.pl/sjp/cel;2447324.html). To miejsce, do którego się zmierza, to punkt, który chcemy osiągnąć, to wszystko, co wizualizujemy w naszej wyobraźni jako obiekty naszego pożądania, pragnienia. Chcemy to mieć, chcemy to zrobić, chcemy się tego nauczyć, chcemy to osiągnąć.

Jednak czy wszystkie nasze zachcianki, pragnienia, dążenia możemy określić celami? Czy lot na księżyc może być celem? Czy stanie się najbogatszym człowiekiem na świecie jest celem? Jeśli tak, to z mojego punktu widzenia nierzeczywistym, nierealnym, nieadekwatnym do posiadanych zasobów. Wydaje się, że bardziej właściwym byłoby określenie tego typu celów marzeniami. I tylko w takim wypadku, przy takim postawieniu sprawy uzasadnione dla mnie wydaje się formułowanie takich treści.

Jeśli nie wszystko „to, do czego się dąży” jest celem, to co nim jest?

Większość z was zapewne to wie i potrafi obudzona w środku nocy wyrecytować cechy, jakie powinien posiadać dobrze sformułowany cel. I są to nie tylko atrybuty, które ułatwiają poprawne określenie celu, ale również cechy, które sprawiają, że ów cel jest rzeczywiście celem, do którego można dążyć, do którego warto dążyć i do którego biorąc pod uwagę różnorodne czynniki powinno udać nam się dotrzeć. Reguła SMART mówi, że cel powinien być:

Specific/ Specyficzny
Measurable/ Mierzalny
Attainable/Ambitious/ Ambitny
Realistic/ Realny
Timely/ Terminowy.

I jest to prawda. Jednak niekompletna. Szanse na realizację naszych założeń zdecydowanie wzrastają, jeśli jak najczęściej przypominamy sobie o naszych celach – o tym, co chcemy osiągnąć poprzez bieżące i przyszłe działania. W tym kontekście warto sformułować cel w formie dokonanej, czegoś, co już mamy, co już osiągnęliśmy, co nie jest dla nas nierzeczywistym wyzwaniem – przecież już to zrobiliśmy w swojej głowie!

Określamy więc cele każdego dnia.

W czerwcu 2018 roku znam język angielski na poziomie C1.

(…)

Więcej przeczytasz w książce Marka osobista bez tajemnic. Przewodnik dla skutecznych menedżerów kariery.

marka osobista książka


Jeśli interesuje cię ta tematyka, zapisz się na mój NEWSLETTER oraz polub mój FANPAGE na Facebooku.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *